ULISSES

Książka Notas. Tomo I Nicolása Gómeza Dávili została opublikowana w 1954 roku w Meksyku.  Na stronie redakcyjnej widnieje informacja: „Wydania tego dzieła dokonano na koszt autora; jest dedykowane jego przyjaciołom i nieprzeznaczone do sprzedaży”. Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń mówi o tym, że to brat Autora, Ignacio wykradł Jego notatki i wydrukował zagranicą. Uczynił to w szlachetnej intencji ocalenia dla potomności „zapisków z szuflady” niewierzącego w swój talent brata. W pierwszym wydaniu Notatki. Tom I liczą 348 stron. A zawarte w nich teksty są niezwykle zróżnicowane zarówno tematycznie, jak i objętościowo.

Pragnę przedstawić moje tłumaczenie jednej z notatek, aby spróbować pokazać nie tylko jej indywidualne piękno, lecz także swoistość całego dzieła. Albowiem treści i forma Notatek niekiedy dosyć odbiegają od tego, do czego przyzwyczailiśmy się w Scholiach do tekstu implicite.

Na koniec chciałbym wyjaśnić, że niniejszy przekład jest poprawioną wersją mojego tłumaczenia z 2012 roku.

„Statek zanurzał swój ostry dziób w wodzie. Wydęty biały żagiel ślizgał się po morzu, a morskie ptaki krążyły wokół masztu, zawieszone na swych długich skrzydłach.

Brzegi wysp zaczynały mieszać się z wodami morza i już tylko na najwyższych szczytach zatrzymywało się słońce. Urwiska rozbłysnęły po raz ostatni i noc − fioletowa pani − zawładnęła cichym morzem.

Ulisses, siedząc na dziobie okrętu, kontemplował ospałe gwiazdy, zagubiony w świetlistym i czystym niebie.

Kłamliwy i sprytny Grek był pogrążony w myślach, jego małe, ruchliwe oczy wypatrywały ascetycznych gór Itaki, zwartych masywów pośród nocnych ciemności.

Lecz Ulisses obawiał się, że bogowie wysłuchają jego błagań i że znowu przyjdzie mu panować nad brudnymi wieśniakami i marynarzami cuchnącymi rybą i morską solą.

Ach! Boski Pasterzu! Kastorze i Polluksie! Jaką odrazę budzi myśl o powrocie na tę twardą ziemię i o konieczności wysłuchiwania mów pochwalnych na cześć Itaki, jej kobiet i wina. Już jutro będę tylko królem Ulissesem, czyli nikim, gdy dzisiaj jestem jeszcze Ulissesem, awanturnikiem i nieszczęśnikiem, człowiekiem, przed którym ucieka szczęście, tym, kto odwiedza umarłych i dzieli łoże z boginiami.

Na tych zdradzieckich wodach można spodziewać się wszystkiego: życia, śmierci i tysiąca nowych Ulissesów”.

Nicolás Gómez Dávila, Notas. Tomo I, Meksyk 1954, ss. 211−212.